#1Baśniowa Kraina
Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze i karanie zbrodniarzy wojennych.
Serdecznie zapraszam do 1. odcinka z serii Wilcze Echa, pod tytułem Baśniowa Kraina. Seria Wilcze Echa związana jest z historycznymi wydarzeniami ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Rekonstrukcja wydarzeń z 1943 r. w Radymnie, (Agata Grzybowska)80 lat temu, 11 lipca 1943 roku, wydarzyło się potworne wydarzenie historyczne, nazywane Krwawą Niedzielą na Wołyniu. Był to punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej, akcja masowej eksterminacji polskiej ludności cywilnej na Wołyniu przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Bandery (OUN-B), Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) oraz ukraińską ludność cywilną. Tego dnia zaatakowano 99 miejscowości, głównie w powiatach włodzimierskim i horochowskim. W następnych dniach masakry były kontynuowane. Informacja ogólnie dostępna nawet na Wikipedii.
Czy te lakoniczne informacje mogą przywrócić życie setek tysięcy Polaków bestialsko zamordowanych w tamtych czasach? Okrucieństwo zbrodniarzy było niesamowite i przerażające, ale najgorszy jest fakt, że Ofiary nadal wołają o Prawdę, ukrywaną przez kolejne ekipy rządzące Polską po II Wojnie Światowej, oraz chrześcijański pochówek.
Bieszczady, piękny pagórkowaty krajobraz, widoki niezapomniane, cisza, spokój jednym słowem kraina miodem i mlekiem płynąca. W latach 60. XX., w okolicznych wsiach, otaczających Sanok, często prowadzono kolonie dla dzieci.
I właśnie w tamtych czasach, i w tamtych rejonach, i mnie zdarzyło się być kolonistą. To, co pamiętam z tamtych czasów, to wyprawy na rzekę San, zbieranie dzikich czereśni w górskich ostępach, jazdę żelaznym wagonikiem ciągniętym stalową liną po torach, pod górę. To, co utkwiło mi najbardziej w pamięci, to tajemnicze słowa miejscowego przewodnika, ostrzegającego nas dzieci przed samodzielnymi wyprawami w góry.
Na pytanie, dlaczego, stwierdzał krótko, że w górach mogą jeszcze mieszkać źli ludzie, których nazywał bandami UPA. Więcej szczegółów nam dzieciom nie wyjawił, ale czułem, że niechętnie mówił na te tematy. Od tamtego czasu, nigdy więcej nie usłyszałem słowa UPA.
Dopiero po prawie 40 latach, pod koniec lat 90. a może na początku XXI w. natknąłem się na pewne informacje na ten temat i odkrywając powoli ich znaczenie, zrozumiałem, dlaczego przewodnik z Bieszczad był tak bardzo małomówny.
Obóz Survivalowy w BieszczadachW dzisiejszych czasach w Bieszczadach oferowane są obozy Survivalowe, czyli przetrwanie w górach. Czy ludzie oferujący takie atrakcje zdają sobie sprawę, że 80 lat wcześniej to hasło reklamowe, było prawdziwą walką o śmierć i życie, ludzi, z których tylko nieliczni wygrali życie?
Chodzi oczywiście o najpotworniejszą zbrodnię ludobójstwa niemającą odpowiedników na skalę światową, nie ze względu na ilość ofiar, chociaż ich liczbę ocenia się na około 200 tysięcy do nawet pół miliona, ale ze względu na makabryczne, o niewyobrażalnym okrucieństwie metody mordów, dokonywanych na bezbronnej ludności, głównie kobietach, dzieciach, starcach i mężczyznach.
Jeżeli ktoś chciałby się mnie spytać, czy szatan istnieje, to bez wahania odpowiem, że nie mam najmniejszych wątpliwości, bo ci psychopatyczni zbrodniarze i zwyrodnialcy w ludzkiej postaci z pewnością byli jego wysłannikami.ysięcy do nawet pół miliona, ale ze względu na makabryczne, o niewyobrażalnym okrucieństwie metody mordów, dokonywanych na bezbronnej ludności, głównie kobietach, dzieciach, starcach i mężczyznach.
Jeżeli ktoś chciałby się mnie spytać, czy szatan istnieje, to bez wahania odpowiem, że nie mam najmniejszych wątpliwości, bo ci psychopatyczni zbrodniarze i zwyrodnialcy w ludzkiej postaci z pewnością byli jego wysłannikami.
Czasy PRL-u, Poznań czerwiec 1956Dlaczego władze polskie skrzętnie ukrywały prawdę o ludobójstwie przez co najmniej 40 lat? Czy może usprawiedliwiać ich fakt, że w czasach PRL-u, Ukraina nie istniała jako państwo i była częścią Związku Radzieckiego? Odpowiedź na to pytanie znalazłem w internetowej Encyklopedii Holocaustu, opisującej procesy różnych trybunałów, zarówno krajowych, jak i zagranicznych.
Główni oskarżeni w czasie procesu w Norymberdze listopad 1945[...] 8 sierpnia 1945 r. Wielka Brytania, Francja, Związek Radziecki i Stany Zjednoczone podpisały statut londyński, na mocy którego powstał Międzynarodowy Trybunał Wojskowy (MTW) w Norymberdze w Niemczech, mający na celu osądzenie najważniejszych niemieckich zbrodniarzy wojennych. Międzynarodowy Trybunał Wojskowy miał osądzać zbrodnie przeciwko pokojowi, zbrodnie wojenne oraz zbrodnie przeciwko ludzkości, do których zaliczają się takie czyny, jak „morderstwa, wytępianie, obracanie ludzi w niewolników, deportacja… lub prześladowania ze względów politycznych, rasowych lub religijnych".
[...] Najsłynniejszy proces o zbrodnie wojenne przeprowadzony po wojnie to proces 22 niemieckich przywódców, który odbył się w Międzynarodowy Trybunał Wojskowy (MTW) w Norymberdze. Rozpoczął się on 20 listopada 1945 r. Międzynarodowy Trybunał Wojskowy (MTW) ogłosił wyrok 1 października 1946 r.; na jego mocy 19 oskarżonych uznano za winnych, a trzech uniewinniono. Wśród winnych na śmierć skazano 12, między innymi marszałka Rzeszy Hermanna Göringa, Hansa Franka, Alfreda Rosenberga i Juliusa Streichera. Międzynarodowy Trybunał Wojskowy (MTW) skazał trzech oskarżonych na dożywotnie więzienie, a czterech na wyroki więzienia o długości od 10 do 20 lat.
Krasnodar lipiec 1943Tuż po wojnie każde z czterech państw alianckich okupujących Niemcy i Austrię – Francja, Wielka Brytania, Związek Radziecki i Stany Zjednoczone – postawiły przed sądem szereg sprawców za przestępstwa popełnione na okupowanych przez nie terenach. Oskarżonymi w ogromnej większości tych odbywających się po 1945 r. procesów byli nazistowscy urzędnicy i funkcjonariusze niższej rangi.
To Norymberga, a czy były inne procesy?
[...] Wiele państw, które były okupowane przez Niemcy podczas II wojny światowej, lub które wspólnie z Niemcami prześladowały cywilów (w tym Żydów), również przeprowadziło procesy zarówno niemieckich sprawców, jak i własnych obywateli winnych zbrodni wojennych. Czechosłowacja, Francja, Węgry, Polska, Rumunia, Związek Radziecki i inne kraje postawiły przed sądem tysiące oskarżonych. Pierwszy proces miejscowych kolaborantów w Związku Radzieckim – proces w Krasnodarze – odbył się w 1943 r., na długo przed końcem II wojny światowej.
A co z polskimi sądami?
22 grudnia 1947 Najwyższy Trybunał Narodowy wydał wyrok w procesie czterdziestu członków załogi KL Auschwitz[...] W Polsce Najwyższy Trybunał Narodowy osądził 49 nazistów, którzy dopuścili się zbrodni podczas nazistowskiej okupacji Polski. Wśród nich był Rudolf Höss, najdłużej sprawujący obowiązki komendanta obozu w Auschwitz. Skazano go na śmierć i powieszono w bloku śmierci w Auschwitz 16 kwietnia 1947 r. Najwyższy Trybunał Narodowy osądził również i skazał na śmierć innych funkcjonariuszy obozu w Auschwitz, w tym byłego komendanta Arthura Liebehenschela, a także Amona Götha, komendanta obozu koncentracyjnego Płaszów. W 1950 r. międzynarodowe niepokoje wywołane zimną wojną zepchnęły zamiary wymierzenia sprawiedliwości za zbrodnie II wojny światowej na drugi plan. Procesy poza Niemcami właściwie zawieszono, a większość skazanych, którzy wciąż żyli, wypuszczono na wolność w latach 50.
Z powyższych informacji wynika, że Polska miała możliwość sądzenia i ścigania zbrodniarzy wojennych tym bardziej sprawców ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, ale nie skorzystała z tej możliwości dlaczego?
Ukrywanie prawdy przed społeczeństwem polskim to nie tylko zbrodnia moralna i niesprawiedliwość dla rodzin pomordowanych, ale również odpowiedzialność karna za ukrywanie faktu zbrodni. Mordercy jeszcze żyli i chełpili się swoimi zbrodniami. Można było ich schwytać i osądzić, tym bardziej że żyło jeszcze wielu świadków ludobójstwa. Nawet po roku 1989, kolejne rządy nadal prowadziły tą szkodliwą dla Polski i godną najwyższego potępienia politykę.
Żołnierze 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AKO pierwszych jaskółkach w tej sprawie czytamy:
[...] Dopiero w latach osiemdziesiątych pojawiły się inicjatywy służące zapisywaniu tych świadectw (chodzi o świadków ludobójstwa). W lutym 1985 r. środowisko 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej wystosowało apel do świadków o przekazanie wspomnień, zatem dopiero cztery dekady po ludobójstwie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej rozpoczęto jego dokumentowanie.
Dlaczego władze polskie po powstaniu państwa Ukraińskiego, nie podjęły, żadnych działań politycznych i rozmów z władzami Ukrainy w celu przeprowadzenia śledztwa prokuratorsko sądowego i ekshumacji szczątków pomordowanych Polaków?
Dlaczego tak skrzętnie ukrywana była prawda, czy z poprawności politycznej, korzyści materialnych, intratnych stanowisk? Czy może utopijna wizja prometeizmu, ślepo hołdowana przez kolejne ekipy rządzące?
Dla sprawców zatajenia zbrodni ludobójstwa, bez względu na ich intencje, nie istnieje żadne usprawiedliwienie, a wręcz ciąży odpowiedzialność karna, gdyż zbrodnia ta nigdy nie ulegnie przedawnieniu.
Panzertriebwagen 16, skansen taboru kolejowego w ChabówceW Wikipedii można znaleźć współcześnie tylko lakoniczne informacje, podające fakty ogólnie znane, ale ukrywające prawdę o tamtych czasach.
[...] W Sanoku w listopadzie 1918 r. zbudowano pociąg pancerny Kozak użyty następnie w wojnie polsko-ukraińskiej oraz że 2 listopada 1918 r. powołano 3 Batalion Strzelców Sanockich – polska obywatelska formacja wojskowa, która walczyła z Ukraińską Armią Halicką, w tym z oddziałami Strzelców Siczowych.
Mieszkańcy kolonii Kiryłówka na Wołyniu, w większości zamordowani przez UPA w Wielkanoc 1943A co z bezbronną ludnością, czyli głównie kobietami, dziećmi i starcami, zamieszkującymi Wołyń i Małopolskę Wschodnią? W jaki sposób i czym mieli się bronić przed uzbrojonymi po zęby, przez Niemców, Ukraińcami, a nawet ich własnymi sąsiadami, ukraińskimi chłopami uzbrojonymi w siekiery, noże, widły, motyki i piły, oślepionymi żądzą mordu. Ludobójstwo trwało od 17 września 1939 do 1947, a nawet 1948 roku, kiedy to nacjonaliści ukraińscy OUN i UPA we współpracy i udziałem chłopów ukraińskich zamordowali w bestialski sposób ponad 200 tys. Polaków. Oprócz Polaków zamordowali również wiele innych narodowości zamieszkujących te tereny jak, np. Żydów, Ormian, Czechów, Rosjan, Węgrów i innych, a nawet samych Ukraińców, którzy sprzeciwiali się mordom i pomagali ofiarom ludobójstwa.
Na tym zakończę odcinek 1, w którym przedstawiłem bierność i ukrywanie prawdy o Wołyniu i Małopolsce Wschodniej władz Rzeczypospolitej po II Wojnie Światowej. Serdecznie zapraszam na kolejny odcinek 2, pod tytułem Dziesięć Przykazań.
Źródło zdjęć: Wikipedia